Po co tu wino
Zachód, więcej słońca, zimy łagodniejsze. To nadal Polska, nie Toskania, ale różnica wobec Białegostoku jest oczywista, jak przejedziesz oba miasta w tym samym tygodniu stycznia. Sezon wegetacyjny jest dłuższy. Winnice na wzgórzach nie są ozdobą z folderu. Są skutkiem klimatu.
Lato ciepłe, czasem upalne. Opady umiarkowane. Wiosna przychodzi wcześniej niż na Mazowszu. Krótki rękaw w kwietniu tu częściej ma rację niż w Olsztynie.
Wiatr słabszy niż nad morzem. Odczuwalna latem bywa wyższa. Woda nie chłodzi.
Pory roku
Wiosna wczesna. Lato ciepłe. Zima łagodniejsza. Jesień przy winobraniu bywa ładna. Zielona Góra.
Jak się ubrać na zachodzie, nie w Toskanii
Więcej słońca niż na wschodzie, zima łagodniejsza, wiosna wcześniejsza. Krótki rękaw w kwietniu częściej ma rację niż w Olsztynie. Styczeń tutaj i w Białymstoku to dwa różne kraje, jeden paszport. To nadal Polska: po prostu cieplejszy zachód.
Winobranie bywa ładne. Poranki i tak potrafią gryźć.