Typowa pogoda w telefonie kontra ta
| Duża aplikacja pogodowa | Pogoda.city | |
|---|---|---|
| Reklamy | Baner pod temperaturą, czasem film za odblokowanie szczegółów | Brak. Na stronie, we wtyczce i w aplikacji |
| Konto | Często „żeby zapisać miasta” | Niepotrzebne. Miasto zostaje w przeglądarce |
| Paywall | Radar, 14 dni, brak reklam za abonament | Nie ma czego odblokowywać. Radarów tu po prostu nie ma |
| Ubiór | Rzadko, albo jako ciekawostka | Zdanie na dziś, z odczuwalnej, deszczu i wiatru |
| Chrome | Zwykle tylko telefon | Temperatura na ikonie, jeśli siedzisz przy komputerze |
Czego tu nie znajdziesz (i po co o tym mówić)
Nie ma mapy opadów jak w IMGW. Nie ma 12 modeli na jednym wykresie. Nie ma alertów RCB. Jak ktoś planuje wyjazd w góry albo śledzi burze, niech otworzy IMGW albo Windy. To nie wstyd, to podział roboty.
Pogoda.city jest od szybkiego sprawdzenia: ile stopni, czy pada, czy powietrze jest do biegania, w co się ubrać. Darmowa pogoda bez reklam ma sens dopiero wtedy, gdy nie dokłada się śmieci w zamian za „darmowość”.
Strona, telefon, pasek Chrome
W przeglądarce działa od razu, bez instalacji. To jest ta minimalistyczna pogoda na górze. Na Androidzie jest aplikacja w Play. Przy komputerze wygodniejsza bywa wtyczka, bo nie gubisz karty pod dwudziestoma innymi.
Dane pogodowe biorą się z OpenWeatherMap i Open-Meteo. Lokalizacja z GPS tylko gdy klikniesz pinezkę. Nie idzie do reklamodawców, bo reklamodawców nie ma.
Co z radarami, skoro wszyscy o nie pytają
Nie mamy ich, bo nie udamy, że przebijemy IMGW. Albo dokładamy reklamę i paywall, albo zostajemy przy karcie na wyjście z domu. Wybraliśmy to drugie. Ostrzeżenia, hydrologia, komórka burzowa na mapie: ich strona. Kurtka, odczuwalna, AQI, ikona w Chrome: nasza.
Dłużej rozpisane jest na blogu, w tekście kiedy otwierać IMGW. Tu wystarczy tyle: darmowa pogoda bez reklam nie znaczy „wszystko z IMGW, tylko bez bannera”. Znaczy mniej funkcji i zero śmieci.
Pytania
Czy to na pewno zostaje bez reklam?
Tak jest zbudowane. Nie ma SDK reklamowego, nie ma „wesprzyj nas banerem”. Utrzymanie to koszt API i hostingu, nie sieć reklamowa.
Jest wersja za kasę?
Nie. Nie ma Pro, które odblokowuje termometr. Jeśli kiedyś dojdzie płatna rzecz, nie będzie to schowanie temperatury.
Dlaczego nie wygrywa na hasło „pogoda”?
Bo na „pogoda” wygrywają serwisy z radarami i dwudziestoma miastami w menu. Ta strona celuje w „pogoda bez reklam”, „minimalistyczna pogoda” i „jak się ubrać”. Tam molochy zwykle nie piszą.
Temperatura bez przynęty
Na komputerze wtyczka. Na telefonie Play. W przeglądarce po prostu ta strona.
Dodaj do Chrome