Bliżej gór
Podkarpacie łapie więcej burz niż wybrzeże. Lato bywa gwałtowne: popołudnie, grad, wiatr, i po godzinie znowu słońce. Z południa potrafi przyjść cieplejsze, suche powietrze, gdy w Karpatach pracuje fen. Wtedy styczeń umie skoczyć o kilka stopni w kilka godzin, a głowa boli tak samo jak na Podhalu.
Zimy nie są tak morskie jak w Szczecinie. Marzec tu wciąż umie sypnąć śniegiem, gdy na zachodzie już forsycja. Opadów więcej niż w Wielkopolsce. Parasol nie jest histerią.
Na co dzień
Sprawdzaj godzinówkę, nie tylko „dziś 22°C”. Burza o 16:00 nie anuluje słońca o 11:00. W góry z Rzeszowa jedziesz szybko. Tam obowiązuje IMGW, nie nasz asystent kurtki.
Pory roku
Zima kapryśna. Wiosna z opóźnieniem wobec zachodu. Lato gwałtowne. Rzeszów.
Jak się ubrać na Podkarpaciu
Lato: słońce o 11:00, grad o 16:00, znowu słońce o 17:30. Lekka kurtka w plecaku, nie w szafie. Fen z Karpat umie podnieść styczniową temperaturę i zepsuć głowę. Opadów więcej niż w Wielkopolsce. Na szlak z Rzeszowa jedziesz szybko: tam IMGW, nie tylko nasza karta.
Marzec umie sypnąć. Nie chowaj czapki za wcześnie.