Co to w ogóle jest
Meteogram to wykres w czasie: temperatura, opad, wiatr, zachmurzenie, często na 7-10 dni. Nie magia. To ten sam model, który karmi aplikacje, tylko bez dużej cyfry na środku.
Typowy obrazek: linia temperatury, czasem druga na odczuwalną, szary pas (rozrzut przebiegów), słupki deszczu, kreski wiatru. Im dalej w prawo, tym szerszy pas. To nie ozdoba. To „nie wiemy”.
Pogoda.city celowo tego nie rysuje. Godzinówka i 5 dni wystarczą do kurtki. Jak chcesz kłócić się z modelem, idź na YR.no, Meteoblue albo Windy.
GFS, ECMWF, ICON. Bez złotego standardu na Twitterze.
GFS (USA) liczy daleko, bywa rozjechany na Europie. ECMWF (Europa) często lepiej trafia u nas na 3-7 dni, ale to nadal model, nie wyrok. ICON (DWD) jest gęsty, przydatny na krótko.
Jak dwa duże modele mówią to samo na jutro, możesz planować grill. Jak jeden sypie 15 mm, a drugi zero, nie kłóć się w komentarzach. Weź parasol albo patrz na radar w dniu D.
Dokładność, z grubsza i bez procentów z sufitu: 1-3 dni zwykle trzyma się. 4-7 dni to orientacja. Powyżej tygodnia oglądasz trend, nie godzinę deszczu. Sezonówka to jeszcze inna liga. O tym jest tekst o wiośnie.
Praktyka
Wysoki słupek opadu plus ciepło plus cisza przed: burza popołudniowa, nie „cały dzień deszcz”. Wiatr na wykresie przy 40 km/h na moście w Warszawie znaczy czapka, nie „lekka bryza”. Szary pas od środy do niedzieli znaczy: nie rezerwuj wesela na podstawie czwartkowej kreski.
Więcej o tym, kiedy nie udawać meteorologa: IMGW kontra Pogoda.city.