Skąd się bierze różnica

Termometr mierzy powietrze w klatce albo na balkonie. Ty nie jesteś klatką. Wiatr zrywa warstwę ciepła przy skórze. Wilgoć sprawia, że to ciepło ucieka szybciej, albo odwrotnie: w parnej ciszy 28°C siedzi na Tobie jak koc. Słońce dokłada waty na twarz i ramiona, nawet gdy powietrze ma 10°C.

Odczuwalna (wind chill zimą, heat index latem) to próba zgadnięcia, jak to poczujesz, nie ile pokazuje słupek rtęci. Modele się różnią. OpenWeather podaje swoją. IMGW swoją. Różnica jednego, dwóch stopni między aplikacjami jest normalna. Panika nie jest.

Wiatr zdejmuje więcej, niż ludzie myślą

Przy 5°C i ciszy dasz radę w grubym swetrze na krótkim spacerze. Przy 5°C i 40 km/h na moście w Warszawie uszy bolą po trzech minutach. To nie „psychika”. To fizyka. Dlatego asystent ubioru na Pogoda.city patrzy na odczuwalną i wiatr, nie tylko na dużą cyfrę na środku karty.

Praktyczna ściąga, bez tabeli z laboratorium:

  • Poniżej 0°C i wiatr: czapka nie jest opcją. Nos marznie pierwszy.
  • 8-12°C i wiatr od wody (Gdańsk, Gdynia, Szczecin): kurtka wiatroszczelna wygrywa z grubym wełnianym płaszczem, który łapie podmuch jak żagiel.
  • 15°C w słońcu za blokiem: T-shirt. 15°C na rowerze pod chmurami: długi rękaw.

Deszcz psuje dżinsy, nie tylko nastrój

Mokra tkanina przewodzi ciepło. 10°C i mżawka wchodzą w kości inaczej niż 10°C i suchy wyż. Jeansy po 20 minutach ważą i schną do kolacji. Stąd rada o płaszczu, choć „przecież kropi”.

Czego odczuwalna nie zrobi

Nie powie, czy masz krążenie jak u dwudziestolatka. Nie wie, czy stoisz na przystanku, czy biegniesz. Nie zastąpi ostrzeżenia IMGW przed wichurą. Jest lepsza niż goły termometr i gorsza niż Twój zdrowy rozsądek po dwóch zimach w tym mieście.

Na stronie jak się ubrać jest tabela widełek. Na górze Pogoda.city masz żywe liczby dla konkretnego miasta. Wpisz Gdańsk i Warszawę tego samego dnia. Różnica w odczuwalnej bywa większa niż różnica w „zwykłej” temperaturze.