Nie każdy jest „meteopatą”. Część osób po prostu czuje zmianę.

Spadek ciśnienia przed frontem, wilgoć, brak powietrza w nocy przed burzą. Ludzie z migreną, stawami, astmą opisują to od lat. Nauka o wpływie pogody na organizm istnieje. Nie znaczy to, że każdy ból głowy w czwartek to niż znad Islandii.

Ciśnienie: przy wyraźnym spadku część osób zgłasza migrenę i zmęczenie. Przy wyżu bywa odwrotnie, duszno w innym sensie, zwłaszcza w smogu. Tłumaczenia o „pęczniejących tkankach” w internecie są często pewniejsze niż dowody. Zostawiamy to lekarzom.

Temperatura: upał psuje sen, koncentrację i nastrój. Mróz zwęża naczynia, serce pracuje ciężej. Wilgotność dokłada duszność albo suchość. To banalne i prawdziwe.

Front: gwałtowna zmiana w kilka godzin. Organizm nie lubi skoków. Seniorzy i chorzy kardiologicznie powinni traktować fale upałów i silne mrozy poważnie, nie jako tło mema.

Co z tym zrobić, bez listy cudów

Pij wodę w upale. W mrozie ubierz się, zamiast „zahartować się T-shirtem”. Zimą nawilżacz, jeśli nos krwawi. Przed burzą, jeśli znasz swoje migreny, nie planuj egzaminu na zewnątrz dla sportu.

Pogoda.city pokazuje ciśnienie, wilgotność, odczuwalną. Nie diagnozuje. Jeśli regularnie kładzie Cię front, idź do lekarza, nie do kolejnej apki z „biowskazówką”.

Miesiąc urodzenia i „lepsze znoszenie mrozu” zostawiamy w szufladzie z horoskopem. Brzmi ładnie. Nie budujemy na tym porad.