Milimetry nie są nastrojem
Aplikacje lubią ikonę kropli przy byle mżawce. 0,1-0,3 mm na godzinę to mokry asfalt i sucha koszula pod kurtką. 2-4 mm to już parasol albo kaptur, jeśli idziesz 20 minut. Powyżej, krótko i ostro: kurtka przeciwdeszczowa wygrywa z parasolem, bo wiatr na moście w Warszawie wywraca składany parasol i robi z Ciebie żagiel.
Mokra bawełna i dżinsy schodzą z odczuwalnej mocniej niż suchy wyż przy tej samej temperaturze. O tym jest też tekst o odczuwalnej.
Wiatr plus deszcz
Nad zatoką w Gdyni parasol jest często gorszy niż nic. Membrana, kaptur, warstwa. W kotlinie krakowskiej przy ciszy parasol ma sens, aż nie przyjdzie komórka z gradem. Wtedy i tak idziesz pod dach.
Asystent ubioru na Pogoda.city mówi „parasol”, gdy model widzi opad w najbliższych godzinach. Nie widzi, czy to 12 minut mżawki. Dlatego przy „możliwy deszcz” spójrz na godzinówkę: słupek o 14:00, zero o 10:00. Rano możesz iść bez.
Widełki z poradnika ubioru
Tabela na jak się ubrać nie zastąpi milimetrów. 12°C i sucho: kurtka lekka. 12°C i 5 mm: płaszcz. 12°C, 5 mm i 40 km/h: płaszcz i złość. Sprawdź miasto, nie „Polskę”.